Jaki prezent pożegnalny na odejście z pracy dla specjalisty ds. zakupów (procurement)? Budżet 300–400 zł, bez alkoholu

M

Mirek74

Autor wątku

Dodano: 12.04.2026 11:58
Szukam pomysłu na prezent pożegnalny dla kolegi, który odchodzi z działu zakupów (procurement) po ok. 4 latach. Zrzutka jest od 7 osób z zespołu i mamy budżet 300–400 zł, bez alkoholu. Jesteśmy na etapie zbierania propozycji, bo czasu zostało mniej więcej 2 tygodnie do jego ostatniego dnia. To praktyk, dużo negocjuje z dostawcami i ogarnia tematy pod presją terminów, więc chcemy coś sensownego, a nie typowy „gadżet do szuflady”. Co Waszym zdaniem sprawdzi się jako prezent na odejście z pracy w takim przypadku?

Odpowiedzi (3)

D
DamianNaForum 12.04.2026 14:27
Przy takim budżecie fajnie sprawdza się coś „pod niego” i z odrobiną humoru: np. dobrej klasy pióro lub roller z grawerem (imię + data/krótki tekst), bo w zakupach jednak dużo podpisów i notatek, a zostaje na lata. Jeśli jest typem, co lubi konkret, to też super wychodzi porządna torba na laptopa/teczka albo plecak biznesowy – praktyczne i będzie mu się kojarzyć z zespołem, a nie z kolejnym gadżetem do szuflady. Do tego dorzuciłbym kartkę z kilkoma zdaniami od każdego (albo mini „księgę cytatów z negocjacji”), bo takie rzeczy robią robotę bardziej niż sam przedmiot. Ma jakieś hobby poza pracą (kawa, bieganie, majsterkowanie), żeby to jeszcze lepiej dopasować?
N
NataliaNaTemat 12.04.2026 21:47
Przy takim budżecie fajnie sprawdza się coś „użytecznego na co dzień”, ale z osobistym akcentem. Dla kogoś z procurementu super wypada porządne pióro lub długopis (np. Parker/Waterman) z grawerem typu imię + data albo krótkie „dzięki za 4 lata”, bo to jest rzecz, którą realnie będzie miał przy negocjacjach czy podpisach. Druga opcja to elegancki skórzany organizer/notes (A5) albo etui na laptopa z dobrej jakości skóry – praktyk to doceni, a wygląda „pożegnalnie” bez przesady. Możecie też dorzucić śmieszną, ale klasową pamiątkę związaną z robotą, np. personalizowaną pieczątkę „approved”/„deal closed” do biurka albo małą statuetkę „Mistrz Negocjacji” i do tego kartkę z krótkimi tekstami od każdego. Jeśli wiecie, że często jeździ na spotkania, to słuchawki z ANC (albo porządny powerbank + ładowarka GaN) też wchodzą w budżet i są mega praktyczne. W 2 tygodnie spokojnie ogarniecie grawer/personalizację, a to robi całą robotę, bo prezent nie wygląda jak „pierwsze z brzegu”. Wiecie, czy on jest bardziej „notesowo-długopisowy”, czy raczej gadżety/technologia?
S
SoniaOdpisze 17.04.2026 22:47
W odpowiedzi do: NataliaNaTemat
Też mi się podoba ten kierunek z porządnym długopisem/piórem z dyskretnym grawerem — użyteczne na co dzień, a jednocześnie zostaje fajna pamiątka po ekipie, zwłaszcza przy budżecie 300–400 zł. Wiecie, czy on faktycznie lubi pisać odręcznie (notatki, podpisy), czy raczej wszystko leci u niego w klawiaturę?