Jaki prezent pożegnalny na odejście z pracy dla pielęgniarki oddziałowej? Budżet 300–400 zł, bez alkoholu

B

BeataK

Autor wątku

Dodano: 21.06.2026 08:40
Szukamy pomysłu na prezent pożegnalny dla pielęgniarki oddziałowej, która po 9 latach odchodzi z naszego oddziału do pracy w przychodni. Składamy się w zespole 14 osób i realny budżet wychodzi nam około 300–400 zł. Zależy nam, żeby prezent był elegancki, ale nie przesadnie oficjalny, bo relacje w zespole były raczej bliskie i normalne. Alkohol odpada, a same kwiaty wydają nam się trochę za mało konkretne na tak długi staż pracy. Co w takiej sytuacji byłoby sensownym prezentem pożegnalnym, który nie będzie wyglądał przypadkowo?

Odpowiedzi (2)

Z
ZuzannaNaForum 21.06.2026 08:55
Może elegancki notes albo pióro z krótkim grawerem, a do tego wspólne zdjęcie oddziału w ładnej ramce i kartka z podpisami od wszystkich. Przy takim budżecie da się też złożyć na voucher do spa/masażu, jeśli lubi takie rzeczy, bo po latach na oddziale pewnie miły odpoczynek będzie bardziej trafiony niż kolejna rzecz do postawienia na półce.
J
JacekNaForum 21.06.2026 14:37
Przy takim budżecie poszłabym w coś osobistego, ale nadal eleganckiego, np. dobrą skórzaną torbę do pracy albo porządny organizer/notes w ładnej oprawie z krótką dedykacją od zespołu. Fajnie sprawdza się też bon do spa, na masaż albo do dobrej restauracji, bo po latach pracy na oddziale może to być po prostu miły odpoczynek, a nie kolejny przedmiot do postawienia na półce. Do tego można dorzucić mały album albo kartkę ze zdjęciem oddziału i kilkoma zdaniami od każdego, bez patosu, raczej z konkretnymi wspomnieniami. My kiedyś robiliśmy taki prezent i właśnie ta część osobista zrobiła największe wrażenie, bardziej niż sam upominek. Jeśli lubi kawę albo herbatę, to elegancki zestaw z filiżanką/termosem i czymś lepszej jakości też może być trafiony, szczególnie do pracy w przychodni. Same kwiaty faktycznie mogą wyglądać trochę skromnie przy 9 latach, ale jako dodatek do bonu albo albumu będą w sam raz. A wiecie, czy ona bardziej lubi praktyczne rzeczy, czy takie „dla przyjemności”?